Poradnik ten został napisany przez osobę, która uważa, że nawet jedna złotówka wydana ryzykownie (w sposób hazardowy) to bezmyślna strata pieniędzy. Przecież na tę złotówkę mogą czekać chore i biedne dzieci, ludzie z hospicjum czy instytucje charytatywne. Dla nas jedna złotówka może być niezbyt cennym krążkiem, a dla nich bezcennym darem. Jednak, jeżeli ryzyko straty tej złotówki jest małe, zbliżone do prawdopodobieństwa spowodowania wypadku samochodowego, a ewentualny zysk może pomóc nie tylko nam, to nie można przejść obojętnie obok takiej możliwości zarabiania.
Tak jak poradniki dla kierowców nie są złotym środkiem bezpiecznej jazdy, tak samo ten poradnik nie jest złotym środkiem, by nie przegrywać. Jednak zasady w nim zawarte są bardzo cenne nie tylko dla początkujących, ale także dla zaawansowanych graczy. Nawet jeżeli uważamy, że je znamy to warto o nich sobie często przypominać. Najczęstszym błędem hazardzistów jest małe wykorzystywanie własnej wiedzy i doświadczenia. Często popełniają oni te same błędy. Zasady w tym poradniku mogą okazać się dla niektórych graczy bardzo wymagające. Kogoś, kto marzy o nowym samochodzie ciężko przekonać, że jednorazowo może wygrać kwotę potrzebną do zakupu tylko jednego koła. Dlatego ten poradnik jest przeznaczony dla osób bardzo rozważnych i przezornych. Dla tych, które potrafią zrezygnować z mało realnych, bardzo wysokich wygranych (jednorazowych). Osiągnięcie największego bezpieczeństwa to cel tego poradnika. Niekoniecznie musi to oznaczać zmniejszenie dochodów!
Duże bezpieczeństwo pozwala nam na zwiększenie obrotów, a co za tym idzie, zwiększenie zysków. Taka strategia może bardziej przypominać inwestycję niż zwykłą grę, a efekt końcowy może przekroczyć nawet nasze marzenia, a wtedy będzie nas stać na zakup nie tylko jednego samochodu.
Niestety w poradniku są zawarte tylko suche zasady. Nauka gry należy do Ciebie. Tak jak książki dla kierowców nie są w stanie nauczyć Cię sprawnego prowadzenia pojazdu, tak samo po przeczytaniu tego poradnika nie będziesz odpowiednio przygotowany do prawidłowego prowadzenia gry. Dlatego nawet jeśli jesteś zaawansowanym graczem, nie porywaj się na wysokie stawki. Naucz się z powodzeniem grać na najniższych stawkach, nawet gdyby zysk był bardzo mały. Musisz sam nauczyć się poprawnego typowania, wyboru strategii oraz wstrzemięźliwości, która ochroni nie tylko Twoje pieniądze, ale i Twoją psychikę. Ten poradnik będzie dla Ciebie tylko dobrym przewodnikiem w tej nauce. Dopiero, gdy opanujesz te elementy gry, będziesz mógł zwiększyć swoje obroty, które przyniosą oczekiwane zyski.
Poradnik rzuca nowe światło na bardzo znaną i popularną metodę gry, jaką jest progresja. Wykorzystując poniższe tajniki progresji, najbardziej zaawansowani mogą uzyskiwać bardzo duże dochody. Przykłady zawarte w tym poradniku są przedstawione na niskich stawkach, by metoda była realna dla wszystkich. Zastosowanie się do zawartych w poradniku wskazówek zmniejsza ryzyko do zera (w praktyce). Dlatego od Ciebie, a właściwie od Twojego wtajemniczenia i Twojego portfela zależy dobór stawek.
Większość rad zawartych w tym poradniku podporządkowana jest grze progresywnej. Jest to jedyna skuteczna metoda na uzyskiwanie stałych dochodów. Taką metodą próbują szukać swojej szansy multilotkowicze. Dlatego znajdziesz w tym poradniku porównanie najpopularniejszej gry losowej, jaką jest multilotek z zakładami bukmacherskimi. Znajdziesz odpowiedź, kiedy grać w multilotka, a kiedy odwiedzić bukmachera.
Jeżeli jednak jesteś przeciwnikiem progresji, znajdziesz w tym poradniku systemy skrócone zakładów bukmacherskich. Są one bardzo atrakcyjne, dają możliwość popełniania błędów i są dużo tańsze od systemów pełnych. Nawet jeżeli stać Cię na grę systemami pełnymi, skrócone mogą przynieść więcej korzyści. Można grać nimi na dowolną ilość meczów. Znajdziesz również atrakcyjne rady, które pomogą Ci w typowaniu meczów i w wyborze bukmachera. Przyjemnej lektury. 3. Multilotek a zakłady bukmacherskie.
Artykuł jest fragmentem ebooka “Zakłady sportowe i bukmacherskie kontra multilotek” A.Kwiatkowski
Jest to system bukmacherski, który zdobywa coraz większą rzeszę zwolenników. System oparty jest na podnoszeniu stawki do momentu wygranej. W skrócie mówiąc stawiamy na jedną drużynę, aż do momentu osiągnięcia zysku. Progresja jest najbardziej znanym i popularnym systemem, jednak na samym starcie może on zniechęcić początkujących graczy.
Jak wiadomo kursy na remis u bukmacherów często nie spadają poniżej 3. I tutaj chciałbym przedstawić właśnie ten system w oparciu o remisy.
W skrócie o progresji:
Obstawiamy remis na drużynę A:
I kolejka nasza drużyna nie remisuje (gramy dalej na remis podnosząc stawkę na kupon w zależności od kapitału),
II kolejka nasza drużyna nie remisuje ( gramy dalej…),
III kolejka nasza drużyna nie remisuje (gramy dalej…),·
IV kolejka nasza drużyna remisuje ( nasza wygrana to zwrot całego kapitału, który postawiliśmy w kolejkach I, II i III oraz nasz zysk.
Przed przystąpieniem do skutecznego obstawiania musimy nauczyć się podstawowych rzeczy, które pomogą nam w osiągnięciu sukcesu.
Po pierwsze:
Grając progresją na daną drużynę, obstawiamy jej spotkania tylko i wyłącznie w danej lidze. Niedopuszczalne jest obstawianie spotkań naszej drużyny w innych spotkaniach typu Liga Mistrzów, Puchar UEFA itp.
Po drugie:
Nie możemy łączyć tego systemu z innymi.
Po trzecie:
Nie zaczynamy grać tym systemem na inaugurację ligi lub też przed jej zakończeniem. Na początku sezonu nie jesteśmy dokładnie oszacować formy drużyny, dajmy jej czas na pokazanie swojej „siły”. Pod koniec sezonu musimy wziąć pod uwagę pozostałą ilość kolejek do zakończenia sezonu, oraz oszacować jej prawdopodobieństwo wywalczenia remisu. Zresztą ze swojego doświadczenia wiem, iż pod koniec sezonu dzieją się różne „cuda” w sporcie i ja takie spotkania sobie daruję. Bo przecież drużyna, która znajduje się w środku tabeli i ma to miejsce zagwarantowane ( nie ważne czy wygra, zremisuje czy też przegra ostatnie 3 kolejki), pozostanie na tym samym miejscu w lidze. Wiadomo, jakie mogą być niespodzianki podczas gry z potencjalnie słabszą drużyną, która walczy o utrzymanie.
Po czwarte:
Ważny jest wybór naszej drużyny, na której chcemy opierać nasz system.
Po piąte:
Niedopuszczalne jest zaczynanie progresji z kapitałem, który uniemożliwi nam jej kontynuację przy dłuższej passie braku remisów. Wiadomo, że nie zaczniemy grać systemem z kapitałem 10 zł.
Po szóste:
Prowadzimy notatki, statystyki naszej gry, w celu uniknięcia strat.
Po siódme:
Odstawiamy nasze emocje na bok. Wiem, że pierwsze zakłady dają nam wielką adrenalinę, ale będziemy musieli się nauczyć spokoju i opanowania.
Te wszystkie czynności powinieneś opanować. Jeżeli jesteś już gotowy to zaczynamy.
Szukamy naszego klubu w środku tabeli. Nie wybieramy drużyny, która znajduję się w czołówce czy też na samym końcu tabeli. Wiadomo - takie zespoły często mają większe ilości spotkań wygranych lub przegranych. Do tego celu możemy posłużyć się licznymi serwisami sportowymi, analizując tabele, dotychczasowe rozegrane spotkania, oraz to, o czym często zapominają gracze - mecze, które nasza drużyna będzie rozgrywać w niedalekiej przyszłości.
Ze statystyki wynika, że drużyny remisują co czwarte spotkanie, czyli 25% wyników to właśnie remisy, które nas interesują.
Podczas wyboru drużyny stosuję powyższe metody. Jednocześnie zwracam uwagę na ilość ostatnich rozegranych spotkań. Jeżeli drużyna znajduje się w środku tabeli, a nie zremisowała przez pięć poprzednich kolejek, staję się moim pierwszym celem do szerszej analizy. Wybierając taką drużynę po prostu cofam się o kilka progów (tzn. 2-3) lub stosuję progresję od początku. Eliminuję tym samym znacznie możliwość przeciągnięcia się etapów systemu, dzięki czemu stać mnie na dłuższą progresję przy ewentualnym wyjątkowym pechu. Jeżeli jesteśmy już na etapie naszego kapitału postanowiłem stworzyć sobie tabelę, która umożliwiła mi dobór odpowiednich stawek.
Tabela przedstawia:
- ilość spotkań progresji (liczba spotkań),
- stawki, o jakie podnosimy nasz kapitał w złotówkach (x4 stawka mnożona przez 4, x3 stawka mnożona przez 3, itd.)
- zysk, jaki otrzymujemy w złotówkach (jest to czysty zysk po odliczeniu naszego włożonego kapitału w poprzednie spotkania, czyli zysk = ewentualna wygrana – wniesiony dotychczasowy kapitał).
Do tabeli przyjmuję kurs na remis równy 3.

Tabela określa nam, jaki powinniśmy mieć kapitał, i jak powinniśmy stawiać na naszą drużynę. Nie są to sztywne reguły, oczywiście można manipulować naszymi stawkami, lecz pamiętać należy, aby nasza stawka mnożona przez kurs dawała nam zawsze więcej niż dotychczasowy włożony kapitał. W przeciwnym razie będziemy ponosić straty.
Niejednokrotnie podczas prowadzenia progresji kurs na remis wynosił 5 lub nawet więcej. Wtedy oczywiście nie przeliczałem swojego kursu x3 tylko stosunkowo obliczałem sobie na kartce, ile musiałbym wnieść, aby otrzymana wygrana zwróciła mi dotychczasową grę oraz zysk. Dlatego chciałbym kolejny raz zwrócić uwagę na konieczność prowadzenia swoich notatek, bilansu zysków i strat!
Nie pozostaje mi nic innego, jak oparcie się na przykładzie. Wiadomo - teoria teorią, ale najlepiej gdy jest poparta przykładem.
Zgromadziłem kapitał, który przeznaczyłem na grę progresją. Od kilku lat gram na ligę francuską, więc i tym razem wybrałem pięć drużyn. Trzy z nich to zespoły z drugiej ligi oraz dwa z pierwszej. Grę zaczynam od pierwszej kolejki, stawka mnożona przez 3.
Artykuł jest fragmentem ebooka “Systemy bukmacherskie” M. Opaliński
Pewnie każdy z nas słyszał o naziemnych bukmacherach, których możemy spotkać na niejednej ulicy naszego miasta, czy to będzie Toto-mix, Profesjonał czy STS. Zapewne każdy, kto spotkał się z terminem „internetowy bukmacher” zadaje sobie pytanie: dlaczego ludzie tam grają skoro kursy są zaniżane, niejednokrotnie należy stać w kolejce po kilkanaście minut, przepychać się, znajdować skrawek miejsca na wyszukanie naszych ulubionych spotkań i trudno w spokoju wypełnić kupon? A na dokładkę ludzie grający w naszych polskich zakładach zostawiają tam 10% podatku, co niekiedy w końcowym rozliczeniu daje graczom bilans ujemny, bo strata 10% z ewentualnej wygranej nie została uwzględniona.
Wobec tego powstała ogromna rzesza bukmacherów internetowych. Jak możemy zauważyć, firmy te mają coraz większą liczbę graczy. Mówiąc o graniu w sieci, jakieś 4 – 5 lat temu można było sobie pomyśleć, że to mało realne. A jednak. Z dnia na dzień przyłączają się nowi użytkownicy, bukmacherzy internetowi rosną w siłę. Taki komfort, jaki nam gwarantują dziś, był nie do pomyślenia kilka lat temu. Wyobraź sobie, siedzisz w wygodnym fotelu przed komputerem, pijesz herbatę, kawę lub sok, słuchasz ulubionej muzyki i grasz. Nikt Cię nie pogania, nie ma stresu, że nie zdążysz na autobus lub ktoś wlepi Ci mandat za źle zaparkowane auto.
Twoje spotkanie zaczyna się za 10 minut, a Ty jesteś w domu i wiesz, że nie zdążysz dojechać do naziemnego bukmachera. I co wtedy robisz? Uruchamiasz komputer, odpowiednią witrynę i GRASZ! To nigdy przedtem nie było takie proste. Oferta dostępna 24 godziny na dobę, 365 dni w roku, a do tego kilka tysięcy ofert tygodniowo. Czy to nie jest piękne?
W każdym biznesie najważniejsze jest pozyskanie klienta. Pozyskanie gracza w Internecie umożliwiło, a nawet wymusiło na firmach coraz to nowsze i atrakcyjniejsze oferty. Dlaczego z nich nie skorzystać? Dziś można powiedzieć, że ten rynek jest bardzo prężny, co roku odnotowuje gigantyczne obroty i posiada klientów liczonych w milionach. Śmiało mogę powiedzieć, iż bukmacher internetowy wyprze naziemnych. Kiedy? To tylko kwestia czasu.
Artykuł jest fragmentem ebooka “Systemy bukmacherskie” M. Opaliński
Hazard – ryzykowne przedsięwzięcie (pieniężne), którego wynik zależy od przypadku. Jest to ogólna definicja hazardu. W przypadku bukmacherki można polemizować, czy zgodna jest ona z tą definicją. Wprawdzie rezultaty sportowe nie zależą tylko i wyłącznie od przypadku. Dzięki wiedzy sportowej można z większą precyzją określić końcowy wynik, jednak mimo to sympatycy sportu osiągają niekiedy gorsze wyniki w bukmacherce, niż wskazywałoby na to prawdopodobieństwo wygranej. Zbyt pewni swej wiedzy mogą stracić dużo więcej w przypadku potknięcia faworyta, niż uczestnicy gier czysto losowych. Dlatego zachowania owych graczy bywają podobne i bez wątpienia można ich nazwać hazardzistami.
Można rozróżnić kilka grup hazardzistów w zależności od zaangażowania i podejścia do gry:
–hazardzista niedzielny – osoba, która gra rzadko, najczęściej przy dużej okazji, traktując hazard jako rozrywkę.
–hazardzista profesjonalny – osoba systematycznie podnosząca swoje kwalifikacje, a jednocześnie posiadająca umiejętność kontroli, w celu eliminacji zagrożeń.
–hazardzista patologiczny – osoba uzależniona od hazardu, której gra jest czynnikiem doprowadzającym do degradacji całego życia.
Zaczynając swoje zainteresowanie bukmacherką każdy z nas był lub jest hazardzistą niedzielnym. Jednak stały dochód będziemy mogli osiągnąć dopiero wtedy, gdy zostaniemy profesjonalistami. Droga dojścia do takiego sukcesu pozornie wydaje się łatwa. Niestety nie jest to prawda. Przed Tobą ciężkie wyzwanie poznania tej drogi. Jeżeli zlekceważysz prawidłowości rządzące grami pieniężnymi, masz wielkie szanse przejść do trzeciego etapu rozwoju hazardu, czyli do patologii.
Podstawowym warunkiem, by móc zostać graczem profesjonalnym jest poznanie i eliminacja zagrożeń płynących z uprawiania hazardu. Jeśli grasz, obojętnie na jakim jesteś etapie zaangażowania, jest to Twój obowiązek!!! Jeżeli nie jest, jesteś już przegrany!!!
Nie możesz przejść dalej do systemów, musisz to koniecznie przeczytać i przeanalizować!!!
Poznanie zagrożeń
Naszym żelaznym obowiązkiem jest poznanie wpływu hazardu na jego uczestnika, a w rzeczywistości na nas samych.
Największym czynnikiem wpływającym na grającego są emocje. Niestety mało kto uświadamia sobie, czym naprawdę one są. Powszechnie uważa się, że pozytywne emocje są zdrowe i częste wygrane dobrze wpływają na naszą psychikę. Niestety, o dziwo, naukowcy stwierdzili inne prawidłowości!!!
EMOCJE TO BODZIEC, KTÓRY W SPOSÓB CHEMICZNY DZIAŁA NA NASZ MÓZG, BEZ WZGLĘDU NA RODZAJ TYCH ODCZUĆ!!!
Dlatego obojętnie, czy przegrywamy czy wygrywamy, nasz mózg jest bombardowany emocjami, a zmiany, które mogą być w nim wywołane już nie zależą od nas. Jest to już czysta reakcja chemiczna, czyli zwiększenie poziomu hormonów, co w efekcie doprowadza do zmian w naszych genach, podobnych, a nawet takich samych, jakie dokonywane są u narkomanów. Takich zmian nie da się kontrolować!!!
Możemy mieć jedynie wpływ na częstotliwość i natężenie tych emocji. Oczywistym faktem jest minimalizacja zagrożenia, jeśli emocje są niewielkie i rzadkie, podobne do tych, które przeżywa gracz niedzielny. Jednak jeśli grasz, nie możesz być nigdy pewny, że emocje nie mają złego wpływu na Ciebie!!!
Niestety to nie koniec niespodzianek. Najgorszym faktem jest to, że w przypadku częstego ataku emocji na nasz mózg, nie mamy szans, by nie zostać od nich uzależnionymi. W takim przypadku to również od nas nie zależy. To również jest reakcja chemiczna! I tak samo również można uzależnić się od złych, jak i od pozytywnych emocji.
Uzależnienie od złych emocji powoduje, iż podświadomie dążymy do porażek.
Uzależnienie od dobrych emocji powoduje, że za wszelką cenę do nich dążymy nie zważając na skutki grania.
Większość hazardzistów żyje w mylnym przekonaniu, iż w przypadku uzależnienia wystarczy przestać grać. Niestety patologiczny hazard jest chorobą, a skutki są podobne do tych, z jakimi borykają się narkomani.
Chcąc zostać profesjonalistami musimy zdawać sobie sprawę z tych zagrożeń i znać powody i skutki uzależnienia.
Artykuł jest fragmentem ebooka “Bukmacherski profesjonalizm” A. Kwiatkowskiego
Popularność sportu jest bardzo duża na całym świecie. Emocje wywołane śledzeniem wydarzeń sportowych są niezmiernie duże. Przy okazji największych imprez, zainteresowanie sportem wzrasta do zaskakujących rozmiarów. Nagle osoby całkowicie nie znające i nie interesujące się sportem stają się największymi kibicami. Przed takimi zawodami popularną zabawą jest przewidywanie wyniku. Trafne wytypowanie daje dużo satysfakcji, nawet jeśli nie przynosi nam żadnych korzyści materialnych.
W zasadzie już odpowiedzieliśmy sobie na pytanie, dlaczego bukmacherka1 fascynuje tak dużą grupę społeczeństwa. Łączy satysfakcję z trafnego wytypowania wyniku z satysfakcją wygrania pewnej sumy pieniężnej. Niestety w chwili, gdy wydasz pierwszą złotówkę na grę kończy się zabawa, zaczyna się hazard!
Atrakcyjność bukmacherki potęguje fakt, iż należy ona do gier hazardowych, w których najłatwiej można wygrać! A powodzenie w grze nie świadczy tylko o szczęściu, ale może bardziej o naszej wiedzy sportowej, co sprawia nam jeszcze większe zadowolenie. Taka dawka pozytywnych aspektów bukmacherki przyczynia się do wzrostu zainteresowania coraz większej grupy społeczeństwa.
Czy faktycznie bukmacherka jest grą łatwą, miłą i przyjemną? Zapewne gdyby było aż tak bardzo kolorowo, nie powstawałyby nowe firmy, które zarabiają na porażkach swoich klientów. Dlaczego zatem mimo tak łatwej gry większość graczy jest na minusie? Odpowiedź jest prosta. Dlatego, że przy okazji prostej gry chcemy nieskończenie dużo wygrać. W człowieku tkwi mylne przekonanie, że jeśli jest coś na wyciągnięcie ręki, wystarczy bez żadnego wysiłku po to sięgnąć. Bukmacherka jest właśnie tak traktowana. Wygrane to łatwy zarobek. Nic bardziej mylnego! Jeżeli w praktyce potwierdzi się to mylne przekonanie, nigdy nie będzie miało to charakteru ciągłego. Wcześniej czy później przyjdą bolesne porażki.
Czy zatem możliwe jest osiągnięcie stałych dochodów? Oczywiście, że tak!!! Warunkiem jest jednak pełne uświadomienie sobie zasad rządzących bukmacherką i hazardem. Nikogo nie trzeba przekonywać, że poznanie praw bukmacherki jest ważne. Natomiast mało kto uświadamia sobie, że poznanie zasad hazardu jest nawet ważniejsze. Zasady te mają wielkie znaczenie nie tylko przy doborze odpowiedniej strategii, ale nawet przy prawidłowym typowaniu. Jeżeli w odpowiedni sposób podejdziemy do tych zagadnień nie mamy szans, by nie osiągnąć sukcesu w bukmacherce! Dopiero w takim przypadku gra będzie przynosiła nam pełne zadowolenie i korzyści materialne.
Artykuł jest fragmentem ebooka “Bukmacherski profesjonalizm” A. Kwiatkowskiego
Regułą jest, że przy okazji wielkich wydarzeń sportowych nawet ci, którzy na co dzień sportem interesują się w umiarkowanym stopniu, stają się często klientami różnego rodzaju serwisów bukmacherskich. To przede wszystkim dla nich w Internecie powstaje co raz więcej poradników i przyspieszonych kursów z typowania wyników. Skarbnica wiedzy dla początkujących jest także każde dostępne w sieci forum bukmacherskie, gdzie bardziej doświadczeni gracze dzielą się swoja wiedzą. Co zatem każdy gracz powinien wiedzieć zanim zechce połączyć sportowe emocje z chęcią zysku?
Typowanie wyników sportowych to okazja do zarabiania na swojej pasji ale jednocześnie ryzyko poniesienia sporych strat finansowych. Dlatego typować mogą wyłącznie osoby dorosłe. Zakłady sportowe dotyczyć mogę niemal wszystkich wydarzeń sportowych na świecie. Typować można pojedyncze zdarzenie sportowe, np.: wynik meczu piłki nożnej, jednocześnie kilka wydarzeń sportowych lub wziąć udział w tzw. typowaniu na żywo, czyli w trakcie trwania wydarzeń sportowych. Typować można zarówno u jednego z wielu bukmacherów naziemnych, ale także u bukmacherów internetowych. Typowanie wyników w tym drugim przypadku ma taką zaletę, że można to zrobić siedząc w wygodnym, domowym fotelu nawet na 5 minut przed rozpoczęciem wydarzenia sportowego, a także w trakcie jego trwania, czyli na żywo. W przypadku typowania za pośrednictwem Internetu nie obowiązuje również 10% podatek, jak to jest w przypadku bukmacherów naziemnych. Często Internetowi bukmacherzy maja w swojej ofercie większą liczbę zdarzeń, wyższe kursy oraz liczne bonusy i konkursy. Tyle w kwestii technicznej i teoretycznej. Co jednak powinniśmy wiedzieć żeby typowanie wyników oprócz satysfakcji sportowej dało nam też korzyści finansowe? Przede wszystkim trzeba przynajmniej w podstawowym zakresie znać się na sporcie i w miarę na bieżąco śledzić większe wydarzenia sportowe w kraju i na świecie. Dla tych, którzy mają w tej kwestii pewne zaległości, szczególnie pomocne powinno być dobre forum bukmacherskie. Zanim wytypujemy zwycięzcę dobrze byłoby sprawdzić podstawowe informacje: wyniki ostatnich spotkań, w których uczestniczyła typowana przez nas drużyna, jej obecna forma, statystyki wygranych meczy na własnym boisku i na wyjazdach, oraz listę zawodników wykluczonych z gry z powodu kar czy kontuzji. Podstawowy błąd popełniany przez początkujących graczy, to typowanie pod wpływem osobistych sympatii dla danej drużyny, a nie racjonalnej oceny szans i możliwości. Nie powinno się również obstawiać tego samego zdarzenia na kilku kuponach oraz grać więcej niż 4-5 zdarzeń na jednym kuponie. Błędem jest również przeświadczenie, że typuje się pewniaka nawet jeśli kurs wynosi 1-0,5. Na koniec jeszcze jedna podstawowa zasada: faworyci firm bukmacherskich mają zazwyczaj niższy kurs, chociaż gdzie częściej jak nie w sporcie właśnie zdarzają się wielkie niespodzianki? To właśnie dzięki takim zaskakującym wynikom, typowanie przynosi wytrawnym graczom całkiem niezłe korzyści finansowe.
Mimo, że w Polsce legalnie zakładać się o wynik można dopiero od kilkunastu lat, wybór kolektur bukmacherskich jest bardzo duży. Typowanie wyników nie jest jednak łatwą metodą wzbogacenia. Fachowa wiedza sportowa jest tutaj niezbędna a szczęście… oczywiście również się przydaje.
Przemysław S
Mogę się z Tobą założyć, że chociaż raz w życiu zagrałeś lub zagrałaś na loterii pieniężnej np. „Duży Lotek” licząc na wygraną rzędu 10 000 000zł. Zdradzę Ci że nie jesteś Sam/a. Niestety moja najwyższa dotychczasowa wygrana w Totalizatorze wyniosła 60zł, ile natomiast łącznie przegrałem – tego nie wiem i wolę nie wiedzieć. Po co psuć sobie humor – prawda?. Mimo wielu porażek postanowiłem nie zrezygnować z „emocji hazardzisty” i zarejestrowałem się u internetowego bukmachera….
Początki były trudne, gdyż nie interesuję się sportem, na co dzień i nie miałem czasu na śledzenie wyników danej drużyny, analizowanie spotkania itp., Dlatego na początku raz wygrywałem a potem 2 razy przegrywałem. To doprowadziło do tego, że byłem ok. 200zł „biedniejszy” w ciągu niecałego miesiąca. Wiem, że dla niektórych stawki 10zł za kupon mogą wydawać się śmieszne, ale dla 18-letniego licealisty były to naprawdę duże pieniądze…
Od tamtego dnia minęły blisko 2 lata, a jednak coś sprawiło że postanowiłem wrócić do obstawiania zakładów sportowych – i to w dodatku u tego samego bukmachera. Co mnie do tego skłoniło? Odpowiedź brzmi: 45 stron tekstu!
Dzisiaj właśnie chciałbym przedstawić Wam swoje wrażenia po przeczytaniu ebooka pt.”Cover booker” autorstwa Pawła Kata.
Jak już wspomniałem ebook ma 45 stron. Czytałem już wiele podobnych publikacji ze strony Złote myśli, lecz ta jest najkrótsza z nich wszystkich. W tym przypadku jest to jej zaleta a nie wada. Już mówię dlaczego. Po co nam 150 stron opisu jak obstawić dane spotkanie, co oznacza 1 , x , 2. Wszystkie te informacje możemy zajść na stronach bukmacherów lub pobrać darmowego ebooka ze strony wydawnictwa Złote Myśli.
Publikacja Cover booker opisuje dokładnie system gry, który eliminuje ryzyko do minimum i jednocześnie zwiększa nasze szanse na wygraną zazwyczaj do 80%. Ponadto system ten pozwala zyskać jak najwięcej a w przypadku „potknięcia” pozwala nam odzyskać postawioną stawkę.
Do gry tym systemem polecam bukmachera internetowego Expekt. Wielu typerów na różnych forach narzeka na prostą szatę graficzną. Dla mnie jednak stanowi to duży plus gdyż ułatwia nawigację i nie męczy wzroku jaskrawymi barwami. W swojej ofercie mają dużo dyscyplin, korzystnych kursów oraz atrakcyjny Program partnerski. W dodatku przy pierwszej wpłacie możemy otrzymać pokaźny bonus w wysokości 100% pierwszej wpłaty. Po więcej informacji odsyłam Was do strony Expekt.com
Podsumowując: Jeśli masz w sobie „żyłkę hazardzisty” ale nie czujesz się zbyt pewnie wydając pół pensji na totolotka lub w kasynie to na pewno zakłady sportowe przypadną Ci do gustu.
Na zakończenie dodam tylko, że ebook zwrócił mi się po 4 kuponach na małych stawkach. Pomyśl teraz czy warto!
“Wreszcie jakiś konkretny pomysł na grę u bukmachera i zarobek na nim + świetny program, który oszczędza mój czas - dla mnie bomba! Dzięki!”
Grzegorz Pawełek, uczeń
“Zanim trafiłem na tego ebooka, próbowałem swoich sił w zakładach bukmacherskich. Jakkolwiek moje przemyślane metody po pewnym czasie były podobne, to jednak ten ebook rzuca nowe światło na świat zakładów bukamcherskich i chociaż ta gra wydawałoby się polega na pewnej dozie szczęścia i wiedzy sportowej, to jednak ebook pozwala znacząco “zwiększyć szczęscie” i pominąć wiedzę sportową w grach bukmacherskich. Zważając naprawdę niewielką cenę publikacji, polecam go maniakom obstawiania wyników…”
Tomasz Bartosik, Student, lat 23
“Zakup książki zwrocił mi się po 2 dniach,szczególnie pomocny jest tu program dodany do tego e-booka”
Tomasz Guzik, 37 lat, pracownik magazynu
“Super ebook dzięki niemu więcej zarabiam w zakładach Bukmacherskich.”
Adrian Lukaszczyk, www.gromnet.prv.pl
“Książka w bardzo przystępny sposób opisuje możliwości powiększenia prawdopodobieństwa wygranej w zakładach bukmacherskich. Myślę że każdy kto gra powinien ją przeczytać.”
Darek Dojutrek, 34 lata, informatyk, gra w zakładach od czasu do czasu.
“Już drugiego dnia po otrzymaniu zaczełem testować system jak dotąd jestem na plusie.”
Ireneusz Szmagaj, 36 lat, Bankowiec, Przedsiębiorca
“Fajna książka. Bardzo dokładnie opisuje zagadnienia z tzw. cover’em. Czyli sposobem, dzięki któremu nasze ryzyko u bukmachera jest ograniczane do minimum.”
Grzesiek, uczeń, 19 lat
“Zmieniło to moje spojrzenie na typowania. Książka pomaga wygrywać zmniejszając ryzyko przegranej, która oczywiście jest zawsze możliwa.”
Jerzy Sz., 43 lata, firma telekomunikacyjna
“Metoda ta jest faktycznie skuteczna. Została bardzo przejrzyście opisana i poparta wieloma przykładami. Wysoko oceniam też program dołączony do ebooka. Bardzo pomocny i oszczędzający czas. Całość godna polecenia! “
Jarek G., technik, 34 lata
“Ta książka to świetna sprawa. Od pewnego czasu interesuje mnie bukmacherka i wiem, że to nie taka prosta sprawa. Czytałem różne opracowania i mam w związku z tym porównanie. Cover daje czytelnikowi znacznie więcej niż inne tego typu opracowania, do tego załączony programik znacznie ułatwia życie, oszczędza czas i daje olbrzymią pomoc. Polecam, wydatek niewielki i na pewno szybko się zwróci!”
Krzysztof Węgrzyn, bankowiec, 27 lat
“W 8 dni z 20 funtów zarobiłem 240!!! Trzeba mieć też trochę szczęścia, ale rzeczywiście dzięki tej metodzie zmniejszamy możliwość porażki.”
Jaroslaw Podlecki, student, 25 lat
“Juz na samym początku szybko mi się zwróciły koszty zakupionego ebooka i dalej złotówki rosną!!!”
Łukasz Hejdysz, 25 lat
Andrzej Rakowski
http://www.poradniki.biz - Darmowe poradniki
Na wielu stronach WWW o Lotto spotkałem się z czymś, co autorzy nazywali “przykazaniami gracza”. Ten artykuł stanowi niejako kompilację wszystkich znalezionych porad, uzupełnionych dodatkowo o krótki komentarz plus kilka moich przemyśleń. Warto zaznaczyć, że większość z nas pewnie zna te porady, niemniej jednak myślę, że warto co jakiś czas sięgać do nich – w końcu jesteśmy ludźmi i pamięć mamy ulotną
Porady:
1. Uleganie emocjom w grach liczbowych jest bardzo niepożądanym zjawiskiem. Wszyscy znamy te sytuacje: “a może jeszcze jeden systemik”, “dziś już na pewno wygram, więc zagram stawką x5″, “kurcze! No jutro to już na pewno wejdzie ta moja dwójka – w końcu to już 16-ty dzień na nią obstawiam!” itd. Gracze często ulegają emocjom i najczęściej owocuje to zmianami obranej strategii, dodatkowymi wydatkami na zakłady, błędami w założeniach itp. Wszystko to z kolei prowadzi do porażki, a w konsekwencji – do zmarnowania naszych ciężko zarobionych pieniędzy. Starajmy się sztywno ustalić zasady gry i mocno się ich trzymać – jak ustaliłem, że gram systemem x, za stawkę n, to tak robię, a nie kombinuję w kolekturze, bo nagle “mam przeczucie”. Podobnie – zwłaszcza tutaj! - sprawa ma się podczas gry na podbijanie stawki. Bardzo szybko można stracić ogromne pieniądze, jeśli się zbytnio “wciągnie”, dlatego po osiągnięciu zaplanowanej ilości gier odpuszczamy – bez względu na wynik – i nie gramy dalej. Ta gra jest przegrana.
2. Grając w Lotto możemy albo wygrać, albo stracić. W naszej gestii leży przechylenie szali na naszą stronę, nie zmienia to jednak faktu, że ryzykujemy pieniądze. Właśnie dlatego musimy mieć do gry odpowiednie, dojrzałe nastawienie. Prawda jest taka, że gry liczbowe są skonstruowane tak, by przynosić zysk organizatorom, a nie graczom. I musimy się z tym pogodzić, przyjąć to do wiadomości. Tak jak każda wygrana zostanie nam wypłacona, tak nikt nie odda nam przegranych pieniędzy. Nie wolno o tym zapominać.
3. Każdy z nas chciałby kiedyś trafić główną wygraną. Nie raz rozmarzamy się jak by było mieć np. 11 milionów z potrójnej kumulacji dużego lotka tylko dla siebie i co by się z nimi zrobiło… Moim zdaniem mierzenie w główne wygrane jest celem niezwykle ambitnym, trudnym do zrealizowania i, pomijając jednostkowe przypadki, czaso- i finansochłonnym. Całą sytuację pogarsza dodatkowo fakt, że nikt nie opracował jeszcze metody dającej jakiekolwiek gwarancję na trafienie maksimum. Właśnie dlatego opowiadam się za grą na niewielkie ilości skreśleń i za niewielkie pieniądze. Jak głosi stare porzekadło: “lepszy wróbel w garści, niż gołąb na dachu”.
4. Kiedyś uważałem, że nie ma czegoś takiego jak stuprocentowy system do gry w Lotto. Dziś muszę zweryfikować swoje zdanie i stwierdzić, że są takie systemy! Bo czy np. znany powszechnie system ZOOM nie gwarantuje wygranej czy chociaż zwrotu kosztów? No jasne, że gwarantuje! Obstawiając nieustannie liczby według podanego algorytmu w końcu udałoby się nam wygrać. Niestety, aby zrealizować ten cel trzeba posiadać albo dużo szczęścia albo ogromne ilości pieniędzy, by przetrwać dłuższy okres gry. Podobnie jest z progresją – o ile ma się wystarczająco dużo pieniędzy, zawsze można wygrać! Już wiesz dlaczego autorzy tych systemów sprzedają swoją złotą metodę na wygraną? Bo po prostu nie mają za co grać!!! Tak więc kupując u nich system nie dość, że wspomagamy ich finansowo, umożliwiając tym samym obstawienie kolejnego losowania, to jeszcze sami ładujemy się w podobny problem: skąd wziąć pieniądze na grę zakupionym systemem? Uważam, że jest to błędne koło, w które nie warto się pakować.
5. Jeśli nie masz pieniędzy by zagrać ‘z grubej rury’, to pamiętaj, że w dzisiejszych czasach taki problem ma dużo więcej graczy. Postaraj się zebrać kilku chętnych i utworzyć grupę grających - koszta rozkładają się na więcej osób i nawet jeżeli stracisz, to na pewno nie tyle gdybyś grał sam. Poza tym grupa dysponuje większymi pieniędzmi, więc pewne zagrania niedostępne dla jednostki stają się realne. Pamiętaj przy tym o starym porzekadle: “z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach”.
6. Większość graczy obstawia na wyczucie, na daty urodzin lub “szczęśliwe” numery. Są jednak tacy, którzy prowadzą własne statystyki, uzupełniając je pieczołowicie po każdym losowaniu. Owe statystyki opierają się na pewnej ilości poprzednich losowań. Ile losowań wziąć pod uwagę? Moim zdaniem nie więcej jak 12 i nie mniej niż 7. Uważam, że mniej niż 7 ostatnich losowań to w większości wypadków za mało na sporządzenie trafnej prognozy. Z kolei wiedząc, że Totalizator co pewien (niestety nieznany) czas wymienia “kulki” biorące udział w losowaniu, nie ma sensu brać pod uwagę więcej jak 12 losowań. Po wymianie najczęściej występuje załamanie tendencji i liczby nieaktywne zaczynają wypadać, a z kolei liczby będące na topie przestają się pojawiać. Oczywiście nie jest to żelazna zasada, bo np. analizując “dywan wyników” wystarczą z reguły 3 ostatnie losowania, a z kolei badając wypadanie paczki liczb można wziąć pod uwagę ostatni rok, dzieląc przy tym dodatkowo okres na miesiące.
7. Jednym z odwiecznych pytań, nad jakim głowią się gracze analizujący statystyki jest: na jakie liczby grać – ciepłe (aktualnie na topie) czy zimne (mają przerwę w wypadaniu)? Natrafiłem kiedyś w sieci na przemyślenia związane z tym zagadnieniem, a wnioskiem końcowym było stwierdzenie, że “to, co jest najbardziej prawdopodobne zdarza się najczęściej, a to co najmniej prawdopodobne – najrzadziej”.
Mam nadzieję, że tych kilka porad pomoże Wam, drodzy Czytelnicy, w potyczkach z Totalizatorem.
Paweł Kata,
Oszczedzanie pieniędzy oraz skuteczne zarabianie na Lotto i Zakładach Bukmacherskich
Zakłady sportowe mają swoją tradycję…
Zakłady sportowe mają swoją historię sięgającą ponad stu lat. Pierwsze zakłady sportowe były zawierane bezpośrednio pomiędzy kibicami, którzy tłumnie przychodzili na mecze angielskiej ligi piłkarskiej, obecnie znanej jako Premiership. Pierwszy sezon ligi angielskiej został rozegrany w 1888 roku, a liga nosiła wówczas nazwę Football League First Division. Z kolei już w sezonie 1871 - 1872 rozegrano pierwszy Puchar Anglii (FA Cup), na który także przyjmowano zakłady sportowe. Typy bukmacherskie były często ustalane przez dziennikarzy gazet, którzy pełnili wówczas rolę bukmacherów. W międzyczasie ustalano także typy bukmacherskie na inne zawody sportowe niż mecze piłkarskie, na przykład wyścigi koni, psów czy pojedynki tenisowe. Pierwsze profesjonalne firmy bukmacherskie były zakładane w latach trzydziestych ubiegłego stulecia. Boom na zakłady sportowe miał miejsce dopiero w połowie XX wieku, gdy zaczęło powstawać coraz więcej naziemnych punktów przyjmowania zakładów. Z kolei wraz z rozwojem Internetu, coraz większą popularnością zaczynają cieszyć się zakłady sportowe zawierane oline - w internetowych firmach bukmacherskich.
Typy bukmacherskie… czasem się nie sprawdzają
Typy bukmacherskie bardzo często nie oddają faktycznej sytuacji i formy poszczególnych drużyn. Dzieje się dlatego, że bukmacherzy analizują głównie dane statystyczne, a nie biorą pod uwagę sportowej specyfiki i takich czynników, jak na przykład doping kibiców, animozje pomiędzy klubami czy choćby stan murawy na stadionie, która także przecież pośrednio ma pewien wpływ na wynik końcowy rozgrywki… W efekcie, typy bukmacherskie powinno się starannie porównywać i dogłębnie analizować, a dopiero później zawierać jakiekolwiek zakłady sportowe. W przeciwnym razie możemy szybko stracić wszystkie zainwestowane pieniądze. Na szczęście w Internecie działa wiele stron i serwisów, których autorzy podpowiadają, jak skutecznie typować zakłady sportowe. Technik jest wiele i wybór odpowiedniej strategii zależy od predyspozycji gracza, obstawianej dyscypliny sportu oraz ilości zainwestowanych pieniędzy.
Kazimiera Częstowojna
Zakłady sportowe i typy bukmacherskie