Jest to system bukmacherski, który zdobywa coraz większą rzeszę zwolenników. System oparty jest na podnoszeniu stawki do momentu wygranej. W skrócie mówiąc stawiamy na jedną drużynę, aż do momentu osiągnięcia zysku. Progresja jest najbardziej znanym i popularnym systemem, jednak na samym starcie może on zniechęcić początkujących graczy.
Jak wiadomo kursy na remis u bukmacherów często nie spadają poniżej 3. I tutaj chciałbym przedstawić właśnie ten system w oparciu o remisy.
W skrócie o progresji:
Obstawiamy remis na drużynę A:
I kolejka nasza drużyna nie remisuje (gramy dalej na remis podnosząc stawkę na kupon w zależności od kapitału),
II kolejka nasza drużyna nie remisuje ( gramy dalej…),
III kolejka nasza drużyna nie remisuje (gramy dalej…),·
IV kolejka nasza drużyna remisuje ( nasza wygrana to zwrot całego kapitału, który postawiliśmy w kolejkach I, II i III oraz nasz zysk.
Przed przystąpieniem do skutecznego obstawiania musimy nauczyć się podstawowych rzeczy, które pomogą nam w osiągnięciu sukcesu.
Po pierwsze:
Grając progresją na daną drużynę, obstawiamy jej spotkania tylko i wyłącznie w danej lidze. Niedopuszczalne jest obstawianie spotkań naszej drużyny w innych spotkaniach typu Liga Mistrzów, Puchar UEFA itp.
Po drugie:
Nie możemy łączyć tego systemu z innymi.
Po trzecie:
Nie zaczynamy grać tym systemem na inaugurację ligi lub też przed jej zakończeniem. Na początku sezonu nie jesteśmy dokładnie oszacować formy drużyny, dajmy jej czas na pokazanie swojej „siły”. Pod koniec sezonu musimy wziąć pod uwagę pozostałą ilość kolejek do zakończenia sezonu, oraz oszacować jej prawdopodobieństwo wywalczenia remisu. Zresztą ze swojego doświadczenia wiem, iż pod koniec sezonu dzieją się różne „cuda” w sporcie i ja takie spotkania sobie daruję. Bo przecież drużyna, która znajduje się w środku tabeli i ma to miejsce zagwarantowane ( nie ważne czy wygra, zremisuje czy też przegra ostatnie 3 kolejki), pozostanie na tym samym miejscu w lidze. Wiadomo, jakie mogą być niespodzianki podczas gry z potencjalnie słabszą drużyną, która walczy o utrzymanie.
Po czwarte:
Ważny jest wybór naszej drużyny, na której chcemy opierać nasz system.
Po piąte:
Niedopuszczalne jest zaczynanie progresji z kapitałem, który uniemożliwi nam jej kontynuację przy dłuższej passie braku remisów. Wiadomo, że nie zaczniemy grać systemem z kapitałem 10 zł.
Po szóste:
Prowadzimy notatki, statystyki naszej gry, w celu uniknięcia strat.
Po siódme:
Odstawiamy nasze emocje na bok. Wiem, że pierwsze zakłady dają nam wielką adrenalinę, ale będziemy musieli się nauczyć spokoju i opanowania.
Te wszystkie czynności powinieneś opanować. Jeżeli jesteś już gotowy to zaczynamy.
Szukamy naszego klubu w środku tabeli. Nie wybieramy drużyny, która znajduję się w czołówce czy też na samym końcu tabeli. Wiadomo - takie zespoły często mają większe ilości spotkań wygranych lub przegranych. Do tego celu możemy posłużyć się licznymi serwisami sportowymi, analizując tabele, dotychczasowe rozegrane spotkania, oraz to, o czym często zapominają gracze - mecze, które nasza drużyna będzie rozgrywać w niedalekiej przyszłości.
Ze statystyki wynika, że drużyny remisują co czwarte spotkanie, czyli 25% wyników to właśnie remisy, które nas interesują.
Podczas wyboru drużyny stosuję powyższe metody. Jednocześnie zwracam uwagę na ilość ostatnich rozegranych spotkań. Jeżeli drużyna znajduje się w środku tabeli, a nie zremisowała przez pięć poprzednich kolejek, staję się moim pierwszym celem do szerszej analizy. Wybierając taką drużynę po prostu cofam się o kilka progów (tzn. 2-3) lub stosuję progresję od początku. Eliminuję tym samym znacznie możliwość przeciągnięcia się etapów systemu, dzięki czemu stać mnie na dłuższą progresję przy ewentualnym wyjątkowym pechu. Jeżeli jesteśmy już na etapie naszego kapitału postanowiłem stworzyć sobie tabelę, która umożliwiła mi dobór odpowiednich stawek.
Tabela przedstawia:
- ilość spotkań progresji (liczba spotkań),
- stawki, o jakie podnosimy nasz kapitał w złotówkach (x4 stawka mnożona przez 4, x3 stawka mnożona przez 3, itd.)
- zysk, jaki otrzymujemy w złotówkach (jest to czysty zysk po odliczeniu naszego włożonego kapitału w poprzednie spotkania, czyli zysk = ewentualna wygrana – wniesiony dotychczasowy kapitał).
Do tabeli przyjmuję kurs na remis równy 3.

Tabela określa nam, jaki powinniśmy mieć kapitał, i jak powinniśmy stawiać na naszą drużynę. Nie są to sztywne reguły, oczywiście można manipulować naszymi stawkami, lecz pamiętać należy, aby nasza stawka mnożona przez kurs dawała nam zawsze więcej niż dotychczasowy włożony kapitał. W przeciwnym razie będziemy ponosić straty.
Niejednokrotnie podczas prowadzenia progresji kurs na remis wynosił 5 lub nawet więcej. Wtedy oczywiście nie przeliczałem swojego kursu x3 tylko stosunkowo obliczałem sobie na kartce, ile musiałbym wnieść, aby otrzymana wygrana zwróciła mi dotychczasową grę oraz zysk. Dlatego chciałbym kolejny raz zwrócić uwagę na konieczność prowadzenia swoich notatek, bilansu zysków i strat!
Nie pozostaje mi nic innego, jak oparcie się na przykładzie. Wiadomo - teoria teorią, ale najlepiej gdy jest poparta przykładem.
Zgromadziłem kapitał, który przeznaczyłem na grę progresją. Od kilku lat gram na ligę francuską, więc i tym razem wybrałem pięć drużyn. Trzy z nich to zespoły z drugiej ligi oraz dwa z pierwszej. Grę zaczynam od pierwszej kolejki, stawka mnożona przez 3.
Artykuł jest fragmentem ebooka “Systemy bukmacherskie” M. Opaliński
You must be logged in to post a comment.